Tani samochodzik?

Stojąc przed wyborem kupna nowego samochodu, często podstawowym kryterium jest jego ekonomiczność podczas jazdy. Jednak nie tylko niskie spalanie wpływa na ogólny koszt utrzymania samochodu. Czy istnieją więc jeszcze ekonomiczne pojazdy z punktu widzenia zwykłego kierowcy?

W dzisiejszych czasach coraz trudniej kupić samochód, który nie nadwyręży naszego portfela. Z jednej strony samochody osobowe są coraz bardziej oszczędne, jednak okupione jest to zastosowaniem zaawansowanej techniki budowy silnika. Co samo w sobie nie jest złe, bo przecież pozwala nam na zaoszczędzenie sporej sumy podczas tankowania, problemy pojawiają się jednak w momencie usterki. Po pierwsze samo jej zlokalizowanie nastarcza wiele problemów i nawet autoryzowane serwisy mają z tym niejednokrotnie spore problemy. Nawet kiedy uda nam się zlokalizować usterkę pozostają spore problemy z jej wymianą, a to przez małą ilość miejsca i trzeba rozebrać pół auta zęby się do niej dostać lub – co gorsza – część ta jest doczepiana na stałe i trzeba wymienić cały moduł, mimo że tylko jakaś mała część uległa uszkodzeniu. To wszystko sprawia, że zaoszczędzone pieniądze na paliwie wydamy na naprawy i to niejednokrotnie więcej niż zaoszczędzimy przez cały okres użytkowania auta. Sprawia to, że mimo zastosowanej technologi nasze wymarzone oszczędne autko jest nim tylko na papierze, w danych producenta.

Co zrobić więc aby oszczędnie jeździć i nie narażać się na kosztowne naprawy, najlepiej poszukać modelu samochodu, który jest jeszcze nienaładowany elektroniką, a spalanie ma na satysfakcjonującym nas poziomie. Jest to taki kompromis pomiędzy wysokim spalaniem paliwa, a kosztownymi wizytami w serwisach w momencie poważniejszej awarii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *